ŚWIĘTY WSZYSTKICH MAM I DZIECINNYCH ŁÓŻECZEK

Niemowlę ochrzczono następnego dnia, dając jej na imię Maria Katarzyna («Maria» być może, dlatego, że urodziła się w święto Najświętszego Imienia Maryi). Była ona czwartym z dziesięciorga dzieci, z których to Dominik był najstarszy, po wcześnie zmarłym pierworodnym synu.

Dominik był też ojcem chrzestnym swojej siostry.

Bóg, zwracając uwagę na niewinność świętego chłopczyka, powierzył mu to delikatne zadanie patronowania.

Cudowne zdarzenie dokonane dzięki Dominikowi, za pomocą ubranka-szkaplerza Niepokalanej, do której niezwykłą pobożnością się odznaczał, jest odkryciem jego szczególnego posłania, które zostało zapoczątkowane przy jego mamie i miało swoją kontynuację, poprzez tę cudowną tasiemkę, dla dobra wielu innych mam.

Ta sama siostra Teresa daje świadectwo w swoim opowiadaniu:

«Wiem, że zgodnie z prośbą Dominika, moja mama dopóki żyła, a później inni członkowie rodziny, mieli okazję pożyczać to ubranko-szkaplerz osobom zarówno z Mondonio, jak i z innych okolicznych miejscowości. Zawsze donoszono nam, że te osoby były w sposób niewiarygodny wspomagane».

Aby nagrodzić i ukazać świętość swoich wielkich przyjaciół, Świętych, Bóg dokonuje cudów za ich pośrednictwem.

Bez wątpienia, Dominik Savio jest wielkim przyjacielem Boga, dzięki cudownym czynom dokonanym przez niego za życia, a zwłaszcza po jego śmierci.

Wznosi się więc gorąca modlitwa wszystkich mam do Dominika, świętego, powołanego przez Boga właśnie dla nich, aby uprosił pociechę i wsparcie w ich trudnej misji macierzyńskiej.

W tym celu wydaje się przydatne świadectwo proboszcza z Castelnuovo d’Asti, księdza Aleksandra Allora, który napisał do księdza Bosko 11 listopada 1859 r. następujące słowa:

«Pewna kobieta, znajdująca się w trudnej sytuacji podczas porodu, pobożnie wspomniawszy otrzymane łaski przez inną osobę, która miała nabożeństwo do Dominika Savio, zawołała w pewnym momencie:

– Mój Dominiku! – nic więcej nie mówiąc.

Kobieta niespodziewanie, w tym samym momencie, przestała odczuwać bóle…».